|
czwartek, 05 stycznia 2012
Są chwile, w których trudno ustać na nogach, są słowa, w które trudno uwierzyć. Znikam z blogowego świata (na dłuższą chwilę), gdyż mój realny runął wczoraj w gruzach :(( Po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Mój Tata. I tylko jedno mi przychodzi do głowy za Jonathanem Carollem: Będę Cię kochać do końca życia. A jeżeli jest coś potem, będę Cię kochać także po śmierci.
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Jak już wcześniej wielokrotnie wspominałam brałam udział w wyminie karteczkowej zorganizowanej przez Hanulka oraz w wymianie mikołajkowej. Z tych okazji powstały nieliczne bardzo karteczki. Świeczka, którą w ubiegłym roku oprawiłam w biały kartonik, tym razem postanowiłam wyhaftować ponownie i wsadzić w coś innego. Wyszło tak:
Rozszalałam się też w złocie. Po złotych szyszkach, złotych bilecikach do prezentów nadszedł czas na złote kartki. Tym razem nie były to tradycyjne xxx, ale w efekcie końcowym bardzo mi się podobały. Zwłaszcza choinka.
Na wyhaftowanie doczekał się także mikołajek Permin, który w szufladzie przeleżał chyba ze 2 lata. Muszę przyznać, że bardzo mi się dobrze haftowało na lnie. W ogóle ten motyw też jakos mi się spodobał.
A teraz o tym, co dostałam ja. Małgosia w ramach naszej małej wymianki (tak to mogę nazwać??) za duże korale przysłała mi coś, o czym marzyła moja mama by zobaczyć chociaż w wykonaniu innej osoby. Małgosia przysłała mi cudownie złoto-niebieską bombeczkę karczochową. Małgosiu dziękuję Ci bardzo! Bombeczka zachwyciła mnie i mamę bardzo.
Mam jeszcze jeden powalający mnie na kolana prezent od mojego mężczyzny. Temu jednak poświęcę oddzielny wpis.
sobota, 31 grudnia 2011
Bez zbędnych słów i przemówień. Życzę Wam by ten Nowy 2012 Rok przyniósł spełnienie marzeń, dał możliwość realizacji celów i zamierzeń, by przyniósł miłość i ciepło drugiego człowieka. Życzę Wam także przyjaciół, z którymi konie można kraść, by zawsze był przy Was ktoś, z kim wypijecie filiżankę herbaty. Jednym słowem życzę Wam szczęśliwego, pełnego pozytywnych zaskoczeń i oby zdrowego 2012 Roku :)
czwartek, 29 grudnia 2011
Małgosiu, Haftko, Monia0083, dziękuję Wam bardzo za słowa uznania. Niem ma to jak Święta:) Po długim czasie haftowanego zastoju (konie poszły w kąt chwilowo ze względu na inne pomysły) przyszedł czas by zacząć coś nowego. Termin mnie goni, bo to z myślą o pewnej ciekawej istocie, którą jest przyjaciółka mojej mamy. Planuje przeprowadzkę na koniec stycznia/początek lutego i to zmobilizowało mnie by stworzyć coś na jej nowe mieszkanie. Na razie nie zdradzam co to będzie. Wprawdzie już zaczęłam, i nawet coś już widać, ale jedyne zdjęcie jakie mam to z przygotowań do pracy, a chwilowo nie mam dostępu do aparatu. Dziś odcinek pierwszy nowego projektu :) Od razu dziękuję Reali za pomoc w znalezieniu wzoru :) niby popularny ale wcale nie łatwo było :)
wtorek, 27 grudnia 2011
Najpierw chciałabym Wam bardzo serdecznie podziękować za wszystkie życzenia - i te zamieszczone na blogu, i te w całkiem realnych kartkach. Mam nadzieję że wszystkie wypowiadana przez Was życzenia się spełnią. Pocztą przywędrowały od Kasi
od Anja (w ramach świątecznej wymiany karteczkowej)
od Gryni
od Sasanki
od Basi
od AM2308 (w ramach świątecznej wymiany karteczkowej)
Święta przeminęły, ale ich klimat jeszcze (na szczęście) pozostał. Uwielbiam zapach choinki, blask świec i świeczuszek, lubię te wszystkie ozdoby, ozdóbki... Więc się też pochwalę - a co :) choinka w tym roku była taka
Szczodry gwiazdor zostawił pod nią kilka podarków
Odświeżyłam także wierzbę, która zyskała szyszki (te pomalowane na złoto) i inne okresowe ozdoby
Tak zaś prezentował się stroiczek ze świątecznego stołu
W małym wazoniku na telewizorze zakwitły poisettie z jemiołą
Na regale stanęło to
A tak prezentuje się mój komplecik (stroik jest podświetlany lampkami typu ryż)
I tak mi szkoda że już niebawem wszyscy o świętach zapomnimy....
poniedziałek, 26 grudnia 2011
piątek, 23 grudnia 2011
Dziękuję Wam pięknie za wszystkie słowa pod ostatnimi postami :) Dziś pochwalę się różnymi rodzajami paczuszek, które powstały przy okazji świąt. Uwielbiam prezenty które są ładnie opakowane, nawet jeśli w środku są tylko drobiazgi. O zawartości paczek wymiankowych napiszę oddzielnie, dziś tylko pokażę jak to wyglądało. Paczuszka dla koleżanki z forum
Ta powędrowała jako niespodzianka za dzielne wytrwanie w forumowym karteczkowym roczku
Tą dostanie mój Mężczyzna :)
A te przewidziane były dla znajomych
Zawartość niespodzianek pokażę w innych postach, ale już dziś zamieszczam fotki moich dwóch bombek cekinowych, które powędrowały w dwóch pierwszych przesyłkach. No coż do mamy bombek sporo mi brakuje.
czwartek, 22 grudnia 2011
Fagusia, Wanilia i Małgosia dziękuję Wam bardzo za wpisy pod postem z dziełami mojej Mamy. Co do cekinów to faktycznie wybierane były z wielkim pietyzmem, nie ukrywam, że sporo czasu mi zajeło nim skolekcjonowałyśmy taką ich różnorodność. Święta coraz bliżej - widać to po nerwowej atmosferze niemal wszędzie. Na bogach także pełno świątecznego nastroju. Zagęściłam tempo wpisów (przez cały ten rok nie zamieściłam chyba ich tyle co w grudniu :)). Dzisiaj wpis w kolorze złotym. Wpadłam na pomysł szyszkowych ozdób, tzn. właściwie to nic wielkiego, jednak tak mi się te szyszki spodobały, że będą dzielnie zdobić witki brzozowe (albo choinkę - kto to wie?).
Te z kolei (mam nadzieję, że nic się nie stanie z powodu uchylenia przeze mnie rąbka tajemnicy w wymianach - adresatki już je mają w swoich łapkach) powędrowały do dwóch koleżanek.
Przy okazji zabaw ze złotą farbą olśniło mnie poraz kolejny i wykonałam zawieszki do prezentów. Tzn. nietypowe, bo tak jak te w ubiegłym roku nie mają sznureczków, a do prezentów będą przypinane małymi, ozdobnymi spinaczami (pod warunkiem że dziś lub jutro coś drobnego kupię dla mojej rodzinki). Gwiazdki prezentują się tak - i nawet mój brat, który nie jest wielkim fanem zabaw z papierem i innymi akcesoriami stwierdził niepytany o zdanie że są śliczne. W sumie nie ważne czy śliczne czy nie, ważne by prezent trafił do właściwych rąk ;) Powstały z niczego tzn. z resztek całkowitych.
wtorek, 20 grudnia 2011
Ostatnio na moim blogu coraz więcej chwalę się nie swoimi pracami. Chyba taki lekki etap lenia :) Dziś chciałabym się Wam pochwalić bombkami mojej Mamy - podziwiam ją z całego serca, w tej technice ja zrobiłam małe dwie i wysiadłam i nawet na krok nie dorównują bombkom mojej mamy (pochwalę się nimi przy okazji pokazywania paczek wymiankowych). Trudno było mi uchwyć prawdziwy urok tych bombek, ciągle coś wychodziło nie tak. Powstało ich dużo, w sumie nie wiem ile, bo niektóre w tzw. między czasie były na bieżąco wydawane. Zdjęć wstawię dużo, co by uwiecznić to mamusiowe dzieło :) Dumna z Niej jestem bardzo :)
Każda dostała swój sznureczek
I została zapakowana
I jakie wrażenia? W rzeczywistości te bombki wydają mi się dużo ładniejsze niż na zdjęciach... |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tu bywam
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||