Scrapbooking i haft : Trochę kreatywności różnej, zapraszam do mojego robótkowego świata.
czwartek, 24 maja 2012

Najpierw dziękuję pięknie za odwiedziny i za "głosy w dyskusji". Tak mnie jakoś wczoraj naszło, że bardziej żyje facebook niż blogi. Zdaję sobie sprawę że niemożliwe jest wstawianie nowych postów codziennie, że są różne sprawy które zaprzątają nasze biedne głowy skutecznie je odwodząc od haftowania czy innych robótek, niestety... Nie martwię się póki co i pokazuję co tam powstało u mnie.

A u mnie wreszcie koniec :) Długo wyczekiwany, z trudem osiągnięty koniec Lanartowej kobiety :) Przyjaciółka mamy może się więc spokojnie przeprowadzać :) Obrazek ten podoba mi się szalenie, a co gorsze dla mnie - szalenie podoba się też mojej osobistej Mamie i nie ma wyjścia - będę go haftować ponownie. Mamie się nie odmawia. Tymczasem wspomnianą przyjaciółkę domu muszę zabrać do ramiarza by sama dopasowała wg swojego uznanie ramę i pass (jeśli będzie chciała takowe). A tak prezentuje się kobieta w całej okazałości - świeżo po praniu i prasowaniu (hmm pierwszy raz pozostały mi linie po złożeniach kanwy, nie mogę ich rozprasować, znacie jakiś sposób? na mokro już próbowałam - trochę poszło, ale nie do końca).

 
16:04, olenka_ja , Obrazki
Link Komentarze (9) »
środa, 23 maja 2012

Tak ostatnio chodzę po blogach i martwi mnie pewien na nich zastój. Mało się dzieje. Odnoszę wrażenie, że powoli blogowy świat umiera, dając miejsce Facebookowi. Większa aktywność występuje na tym portalu społecznościowym niż na większości stron z moich zakładek. Nie wiem dlaczego o tym piszę, po prostu jakiś taki smutek mnie ogarnął, że niebawem może nie być zaprzyjaźnionych blogów, że nie będzie do kogo zaglądać. Nie wiem czy na "fejsie" jest lepiej, czy też nie, mnie jest tylko szkoda tego blogowego wirtualnego świata, który zdaje się zamierać. Macie podobne spostrzeżenia?

niedziela, 20 maja 2012

Martinka i Musiak dziękuję Wam bardzo :)

Maj- czerwiec to miesiące bogate w urodziny u moich znajomych. Powstała więc kolejna karteczka z tej okazji właśnie. Tym razem padło na kolor żółty i na nieśmiertelny (póki co) kwadrat ;) Karteczka miała być lekka, wesoła i optymistyczna. Mnie efekt bardzo się podoba. Po raz pierwszy udało mi się też z jakimkolwiek pozytywnym rezultatem użyć wspomnianych tuszy Heyda (cieniowałam nimi liście). Efekty tych działań powiem nieskromnie bardzo mi się podobają.

 
 
niedziela, 13 maja 2012

Zmierzyłam się z zieleniami. Nie przepadam za tym kolorem, a teraz coś mnie "naszło". Powstała karteczka urodzinowa. Jest już pewna tendencja w tych moich kartkach - najbardziej polubiłam kwadraty :) Więc zielono i kwadratowo tym razem.

 



 



poniedziałek, 07 maja 2012

Post znów nieco inny niż robótkowy. W pierwszej myśli głównej chciałabym podziękować za wszystkie odwiedziny - bardzo się cieszę, że zaglądacie. Misia-be, Isiaczek, Haftka, Musiak i Andulencja dziękuję Wam bardzo za komentarze pod karteczką.

A teraz nadszedł czas by się pochwalić dlaczego to nie skończyłam Lanartowej kobiety jak planowałam w weekend majowy. Nie wiem dlaczego Wam o tym piszę, ale były to tak piękne dni, że na igłę mało czasu zostało ;)

Weekend zaczęłam od wędrówki pod górę :) wybrałam się na św. Krzyż.

 

Potem wbrew wszelakiej logice wybyłam z małego miasta Kielce do wielkiej Warszawy. Czas tam jednak był niesamowicie owocny w bywanie w ciekawych miejscach.

Na początek "Wiwat 3 Maja"

 

Potem znowu było pod górkę... i to w balerinkach...

 

Ale warto było...

 



 

...przemierzać kolejne kilometry, by poczuć się jak w raju :)

 

Upojona mocą zapachów

 

nabierałam kontaktu z naszymi małymi przyjaciółmi

 



 



 



 

A na koniec, gdy po tak ciężkich dniach zasiadłam wreszcie z igłą w ręku wykluła się kolejna część mojej panienki:

 

Tym samym zamknęłam prawą stronę obrazu. Został tylko kawałek środka.

niedziela, 06 maja 2012

Piękny weekend za nami. Post nastepny będzie nieco inny niż zwykle, bo raczej mało robótkowy. Nim jednak zacznę wspominać to i owo chciałabym się pochwalić wyróżnieniem, które dostałam od Misiabe.Kochana dziękuję Ci bardzo :) zawsze tto ogromna radość dostać wyróżnienie :)

Cytując z blogu Misibe "Jest to wyróżnienie dla wszechstronnych blogów. Po otrzymaniu go należy napisać 7 rzeczy o sobie i przekazać kolejnym 15-tu bloggerkom."

hm... 7 rzeczy o mnie. Trudno się zdecydować co tu powiedzieć :)

1.mieszkam w uroczym mieście Kielce, które uważam za najpiękniejsze miejsce na ziemi ;)

2.piję duuuuuużo herbaty - każdej - czarnej, zielonej, owocowej, byle ciepłej :)

3. uwielbiam aktywnie spędzać czas, np. chodząc na piesze wycieczki

4. jestem fizjoterapeutką

5. lubię czasem zrobić coś kreatywnego, np jakąś kartkę, czy inny haft

6. mam fisia na punkcie kotów

7. wcześnie chodzę spać, ale za to mogę rano wstawać ;)

Ufff wcale to nie było łatwe

A teraz blogi - kolejność przypadkowa:

1. Daniela

2. Tęczowe Chwile

3. Musiak87

4. Haftowanki Katarzyny

5. Barbaratoja

6. Pokój z kominkiem

7. Kinia

8. Hanulek

9. Małgosia

10. Izoldka

11. CyberJulka

12. Piekielna Owca

13. Reala

14. Kasiulek

15. Haftowane prezenty

Ufff napisanie dla kogo było łatwiejesze niż pisanie o samej sobie :)

niedziela, 29 kwietnia 2012

W poprzednim poście wspominałam, że wokół mnie sporo ciężarnych. Korzystając z chwili wolnego w ostatnich dniach "grzebałam" trochę w internecie. Całkiem przez przypadek trafiłam na bloga Scrapbooking by jolagg. I tak zainspirowały mnie jej pomysły, że od razu wczoraj chwyciłam za papiery, nożyczki, kwiatki i wzięłam się ostro do pracy. Efektem są trzy karteluchy, ale żeby nikomu nie zepsuć niespodzianki będę się chwalić systematycznie, gdy kolejne dotrą do właścicieli. Z bloga Joli zapożyczyłam zarówno pomysł na karteczkę  jak i ten niesamowity stempelek. Stworzyłam karteczkę z gratulacjami dla koleżanki z pracy. I mam nadzieję, że na pewno urodzi się dziewczynka ;)

 



 

Pierwszy raz poeksperymentowałam (w zasadzie to większe słowo niż eksperyment) z brokatem, który pojawił się na bucikach. Bardzo mi się ta karteczka osobiście podoba. Dziękuję Jolu za udostępnienie tych cudownych stempli.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Mijają kolejne dni, zaskakująco szybko, czyż nie?? Wiosna pochłania w inny, mniej krzyżykowy sposób. Cudownie się zaczęło robić na dworze, ta rześkość, ta świeżość... Całkiem jak na mojej Lanartowej kobiecie. Właściwie wyhaftowałam już całą górę - ten zielony baldachim z kwiatów nad jej głową, sama postać też już jest zakończona. Brakuje tylko kwiatów po prawej. W tym względzie też poczyniłam pewne postępy. Mam nadzieję, że gdy nastanie majowy weekend to wreszcie uda mi się ją skończyć, bo migusiem muszę zacząć coś nowego, bo dzieciaki "pchają" się na świat ;) Nie moje oczywiście.

 



poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Aneladgam, Fagusia, Isiaczek i Musiak dziękuję za ciepłe słowa.

Czas chyba byłby najwyższy "posprzątać" po świętach. Ze zdjęć, których jeszcze do tej pory nie zamieściłam ostała się rzeżucha, no i karteczki od Was. Tym samym chciałabym serdecznie podziękować za wszystkie życzenia - te pisane, te na blogu, w mailach... Dziękuję.

 



 

Karteczka z podziękowaniami oraz z życzeniami świątecznymi od sióstr Elżbietanek za prace na kiermasz

 

Od Basi

 

Od Aneladgam

 

Od Kasi

 



 

Święta zakończone, więc teraz część właściwa tego wpisu ;)

Wpis ten miał się pojawić dawno, dawno temu. Był planowany na początek tego roku, ale wydarzenia w domu sprawiły, że całkiem nie miałam do tego głowy. To, co za chwilę zobaczycie jest prezentem świątecznym (Bożonarodzeniowym w woli ścisłości ;)) przygotowanym dla mnie przez mojego mężczyznę. Tak bardzo spodobało mu się haftowanie (dla przypomnienia popełnił te kwiatki), że stworzył kolejne dzieło! Nie miałam ze sobą aparatu od razu, pudło, w którym to dostałam, było imponujące, środek wypełniony profesjonalnymi papierowymi trocinami, a w środku dumnie spoczywało to:

 

I jak? :) biedak tak się spieszył, że serce mu coś krzywe wyszło (co sam zresztą palcem pokazał:)).

środa, 11 kwietnia 2012

Ostatnio święta zdominowały blogi, fora itd. Robiąc karteczki świąteczne uświadomiłam sobie, że tuż przed świętami moja "pracowa" koleżanka Justynka obchodzi urodziny. Normalnie u nas nie ma tradycji podkreślania tego dnia. Ale mam wyjątkową sympatię do tej właśnie osoby. Jesteśmy w podobnym wieku, chyba jako jedyne nie założyłyśmy jeszcze własnej rodziny, wciąż mieszkamy w domach rodzinnych... więc bardzo wiele nas łączy.

Z myślą o Justynce stworzyłam karteczkę z papieru, który już kiedyś pisałam, że szaleńczo mi się spodobał. Po reakcji koleżanki wiem, że jej też przypadł do gustu.

 



 



 



niedziela, 08 kwietnia 2012

Za wszystkie życzonka serdecznie dziękuję. Na pokazanie karteczek, jakie dostałam poświęcę oddzielny wpis.

Tymczasem jak większość z Was przyozdabiamy trochę dom na okazję świąt. Nie będę pokazywać wszystkiego, bo to nie ma większego sensu, pokażę tylko to, co powstało w tym roku i jest do tzw "ponownego wykorzystania" :)

Na pierwszy ogień pójdą jajka. Nie jestem ich autorką. Pochodzą one z rąk mojej mamy i jestem z Niej bardzo dumna dlatego postanowiłam Wam je zaprezentować.

Na pierwszy rzut pójdzie jajko wiejskie. Nazwałam je tak z racji na chaos artystyczny, który na nim panuje.

 

To jajo z kolei jest moim ulubionym. Wyjątkowo przypadło mi do gustu takie połączenie kolorystyczne.

 

Takie trzy mniejsze jajca zostały przewidziane dla moich koleżanek z pracy. Wszystkie są wiszące.

 



 

Na tym zdjęciu coś zabrakło ostrości, ale ku potomności też je wklejam.

 

Kolejne w moich ulubionych, wiosennych barwach.

 

Cekinowych jaj w tym roku nie było zbyt wiele. Powstało zaledwie jedno.

 

I takie całkiem nie wiadomo jakie

 



Chciałam też przy okazji obalić mit, że nie ma złotych jaj :) owszem są.  I to całkiem spore - dumnie stoi na komodzie mojej mamy, autorstwa przyjaciela ciotki.

 



A tutaj ostatnie z jajek, ale dla mnie mające wyjątkowe znaczenie. Stworzył je w ubiegłym roku mój dziś już nieżyjący Tata...Jajo jest brokatowe.

 

Jaj już więcej nie będzie. Po koszyczkach wstążkowych, które już trochę mi się przejadły powstały takie niewielkie dekoracje.

 



 

Ten koszyczek w rzeczywistości nie jest krzywy, tylko fotografka słaba ;P

 
sobota, 07 kwietnia 2012

Życzę wszystkim Czytelnikom

radosnych Świąt Wielkanocnych wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny

i wiarą w sens życia.

Pogody w sercu i radości płynącej z faktu Zmartwychwstania Pańskiego

oraz smacznego Święconego w gronie najbliższych osób.

Wesołych Świąt!

Ola

 




środa, 04 kwietnia 2012

Odnośnie karteczek :)

Haftka, Wanilia, Kinga_kaza92, Musiak, Dzasti dziękuję pięknie za słowa zostawione pod ostatnim wpisem, każde zdanie jest czytane i dogłębnie analizowane. Co do tych "podobań" to właśnie to jest w robótkowaniu najfajniejsze, że każda z nas ma swoje ulubione typy, kolory, itd. I bardzo dobrze, że tak jest! Co by to było gdyby wszystkim się podobało to samo? Nuda.

Po "szale" karteczkowym wracam do igły i nitki. Szału nie ma. Ale nawet te kilka xxx bardzo mnie cieszy, bo zawsze to do przodu :)

 



niedziela, 01 kwietnia 2012

Mamuśka, Barbaratoja, Martinka123 i Kinga_kaza92 dziękuję Wam za wpisy pod ostatnim postem :) Cieszę się, że jeszcze we mnie wierzycie, że kiedyś to skończę :) 

Z niemałym zdziwieniem stwierdziłam dzisiaj znaczny upływ czasu i olśniło mnie, że Wielkanoc już za tydzień. Siadłam więc pokornie do karteczek, do których zabierałam się od dwóch tygodni, kiedy to dostałam od mojego mężczyzny wspaniały bloczek z papierkami, również świątecznymi, Pomysłów na nie miałam co nie miara, tylko doba mi się jakoś wydłużyć nie chce. Dziś stworzyłam trzy karteluchy. Całkiem mi się podobają! Jednak by mówić o scrapkach muszę się jeszcze duuuużo nauczyć. Okazuje się, że nie wystarczy tylko mieć pewne akcesoria, ale trzeba je jeszcze umieć używać :/ Kupiłam kiedyś w bardzo okazyjnej cenie pudełko tuszy Heyda w Empiku. I leży, bo jakoś zupełnie nie wiem jak się do jego uzywania zabrać. Widzę na blogach takie piękne cieniowania, ale czy to się robi przykładając tą gąbeczke do np. kwiatka? i się cieniuje, czy może trzeba mieć jeszcze inną gąbeczkę? Jak to zmoczyć? Czy w ogóle moczyć? Próbowałam dziś coś z tego wykorzystać, jednak zmarnowałam kwiatki, efekt fatalny, poddałam się. Jeśli znacie jakieś fajne kursiki jak tego używać to za linki będę wdzięczna :)

No a teraz przejdźmy do konkretów.

Pierwsza karteczka zwiera w sobie króliczka odbitego grzecznościowa na jakieś wymiance przez koleżankę forumową. I tutaj cóż mogę powiedzieć - o kolorowaniu mam tak samo niewiele pojęcia jak o tuszowaniu :( Przede wszystkim nie mam czym tego zrobić! Zwykłe mazaki w ilości kolorów 12, dość intensywne, dały mi efekt średni. Na tym króliczku i tak nie jest tak źle, ale zmarnowałam w tak banalny sposób inne "odbitki". Poza kolorowaniem karteczka wydaje mi się całkiem sympatyczna.

 



 



Na drugi rzut poszedł cudowny papierek w kaczuszki. Trochę tu przesadziłam z zielenią tak sądzę, ale co tam, w końcu jest wiosna! (przynajmniej teoretycznie, bo pogoda za oknem mówi co innego). A i na tej karteczce jeden kwiatek użyłam ze wspomnianym wcześniej cieniowaniem.

 



 

Ostatnia karteczka podoba mi się najbardziej. Jest taka... wiosenna.

 



 



Ciężkie to było popołudnie :) Ale chyba dość efektywne :)

 



 



wtorek, 27 marca 2012

... do końca mojej Lanartowej kobietki. Naprawdę mi ten haft nie idzie! A podoba się wciąż strasznie. Porzuciłam już niecne plany wyhaftowania tego samego wzoru dla siebie. Myślę że to będzie duży sukces jak skończę chociaż ten. Jeszcze trochę się napewno nad nim pomęczę. Może święta będą bardziej owocne pod względem xxx?

Póki co przybyło niewiele różowych plam, które w efekcie końcowym mają dać kwiatki. Na razie wygląda to średnio. Jak wysypka przy ospie ;)

 



wtorek, 20 marca 2012

... jakimś cudem znów udało mi się wygrać candy :) jak prowadzę tego bloga prawie 3 lata, tak szczęścia nigdy nie miałam, a teraz już drugi raz! Niesamowite! Tym razem miałam szczęście na blogu Cyber Julki. I to nie do uwierzenia jest, co ta kobieta dla mnie przygotowała! Naprawdę zachwyciła mnie niemiłosiernie, bo to co dostałam jest dopracowane w najdrobniejszym szczególe, dopięte na ostatni guzik, i to dosłownie. W dodatku w środku wypełnione superowymi przydasiami...

Cudne, a teraz same popatrzcie

Od Dostałam



Od Dostałam



Od Dostałam



Od Dostałam

Juleczko dziekuję Ci pięknie! Sprawiłaś mi niesamowitą niespodziankę! Dziękuję Ci pięknie.

wtorek, 13 marca 2012

Sabinko, Wanilio, Wio3, Mamuśka, Urszula, Haftka, Isana dziękuję Wam bardzo :)

Dziś powracam do tematu Lanarte. Dziergam z uporem maniaka. Na szczęście koleżanka mamy postanowiła się przeprowadzić dopiero w czerwcu. Mam nadzieję zdążyć :)

Dziś jest tak

 



piątek, 09 marca 2012

Monotonnie u mnie bardzo. Lanarte i lanarte ciągnie sie niemiłosiernie. Dzisiejszy temat też nie nowość - ot pomysł sprzed lat, skutecznie co rok odświeżany. Wykonałam jak co roku koszyczki ze wstążki. Tym razem sztuk 10, 2 przeznaczone na kiermasz i reszta dla znajomych.

W tym roku powstały takie oto kompozycje:

Fiolecik

 



Wyblakły róż

 



Żółty

 



Turkusowy

 



Niebieski jasny

 



Różowy ciemniejszy

 



Złoty

 



Granatowy

 



Pomarańcz

 



Czerwony

 



 



 



wtorek, 28 lutego 2012

Haftko, Kate i Mamuśka dziekuję za komentarze :) następne chyba nie będą jajkowe. A tym wahającym się ręczę że wpadną w jajka po uszy :) mnie wciągnęły bardzo :)

A teraz znów marudzenie nad kanwą. Nie wiem co jest z tą Lanarte. Czy za bardzo mi się podoba, czy przeznaczenie ma nieciekawe, bo wciąż się w niej mylę. W ubiegłym tygodniu nie było czym się chwalić, w weekend próbowałam coś podziergać, a w poniedziałek się zorientowałam że znów pomyliłam znaczki! Matko i córko ręce mi opadły, płakać się nad kanwą chciało, ale rady nie było, trza było znowu wypruć :( i takie mam wrażenie, że idę dwa kroki do przodu i jeden do tyłu z tym obrazem :( a planowałam że może do końca marca zrobię dwa :( a ja nawet jednego w takim tempie nie skończę. Szkoda słów. I od razu zaznaczam, że to nie wina słabego wzoru, tylko coś mi koncentracja szwankuje :(

Koniec tego gadania.

Tak jest po haftowaniu i pruciu.

 



niedziela, 26 lutego 2012

Miałam poważnego kaca przed Bożym Narodzeniem, że nie bardzo zdążyłam zrobić to, co chciałam.

Tym razem postanowiłam zacząć ciut wcześniej, zwłaszcza, że na jednym z moch ulubionych forum padła prośba by wspomóc pewien ośrodek dla dzieci rękodziełem na kiermasz, z którego pieniążki zostaną przeznaczone na remont tego miejsca. Z tym też zamysłem powstały pierwsze kartki.

Chciałam by były kolorowe, wesołe i takie trochę "krzykliwe". Zupełne przeciwieństwo tego, co robię zazwyczaj. Nie ma więcej gadania - teraz czas na jajca.

 



 



 



 



 



 



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19
Od Wyróżnienia
darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków
Dodatki na bloga
http://www.digi-scrap.pl/index.php